Co powinno zrobić dziecko przed ukończeniem 7 lat



Znalazłam w internecie ciekawą listę. W latach 90. w Niemczech przeprowadzono projekt badawczy, na podstawie którego powstała lista wiedzy i doświadczeń, jakie warto by każdy siedmiolatek miał w swoim wyposażeniu.  Wiadomo-czasy się zmieniają. Kiedyś dzieci musiały być bardziej samodzielne niż dzisiaj i często chodziły z tzw. "kluczem na szyi". Ja patrząc na tą listę porównuje punkty do doświadczeń mojej 4,5 latki. W nawiasach zamieszczam komentarze odnoszące się do A.

Oto niektóre punkty tej listy:

  •  Odczuwać własną obecność jako coś pozytywnego  (o tak, to A ma opanowane do perfekcji :) )
  • Nie mylić głodu z gniewem, zmęczenia ze smutkiem. (rozmawiamy o uczuciach i potrzebach, więc myślę, że na +)
  •  Rozpoznawać podstawowe zależności między tym, co dzieje się z ciałem i z uczuciami, np. kiedy się boję, boli mnie brzuch.
  • Znać opisy stanów uczuciowych: „Gotuje się we mnie...", „być w skowronkach". 
  •  Wspólnie z ojcem gotować, sprzątać, biwakować, chodzić po lesie. W czasie choroby być przez niego pielęgnowanym.  (z najlepszym tatą świata? codziennie!)
  • Doświadczyć tego, że człowiek unosi się na wodzie. (chodzimy na basen)
  • Umieć się huśtać: wiedzieć, co jego ciało robi z huśtawką, co huśtawka robi z jego ciałem. (tak!)
  • Odbyć co najmniej jedną wojnę na poduszki. (1?10? 100?)
  • Ulepić bałwana. Zbudować zamek z piasku i tamę na strumieniu. Zrobić z rodzicami pochodnię, wiatrak. (na liście jeszcze pochodnia i wiatrak ;-) )
  •  Umieć rozpalić i zgasić ognisko na polanie. (ostatnio po własnoręcznym zapaleniu świeczki zapałką chwilowy uraz do ognia ;) )
  • Robić masło. Ubijać śmietanę. Mieszać, kroić, obierać ze skóry, zagniatać, przecierać przez sitko. Wiedzieć, co znaczy „szczypta soli". (mam w domu małego Master Chefa więc ogarnięte)
  • Doświadczyć, jak jego własny pomysł udoskonalenia czegoś jest wprowadzany w życie. (mnóstwo pomysłów)
  • Podróżować. Doświadczyć różnicy między komfortem a prymitywnymi warunkami. Doświadczyć, czym jest tęsknota za domem. (biwak i hotel, chyba większa frajda z biwaku ;) )
  •  Nocować u innej rodziny. Mieć kontakt z innymi modelami rodzin, innymi zasadami. Znać jakiś zwyczaj obowiązujący tylko we własnej rodzinie. (hmm nie oglądanie TV się liczy jako zwyczaj? A nocujemy u kuzynów )
  • Dawać datki. Żebrakowi do kapelusza, do futerału od skrzypiec, do puszki. (Aktualnie obserwuje mnie, a że matka ma miękkie serce to rozdaje datki wszystkim).
  •  Doświadczyć bycia pod czyjąś opieką w niegroźnej chorobie. (hmm dość często)
  • Umieć się wyciszyć. (myślę, że na +)
  •  Pójść do muzeum. (Bo to raz...)
  •  Wybrać rzecz, którą zatrzyma i przekaże własnym dzieciom. (nie zastanawia się nad tym)
  • Chcieć założyć kolekcję. ( ma kolekcje zabawkowych pociągów)
  • Mieć świadomość ogromu świata, istnienia innych kontynentów. (zna wszystkie planety i większość ich satelit...)
  • Odczuwać różnicę między jedzeniem a posiłkiem. Ruchem a gestem. Brzydkim i ładnym zapachem. Hałasem a dźwiękiem. Widzeniem, patrzeniem, spoglądaniem. (to chyba nie jest jakaś filozofia?)
  • Znać numery telefonów alarmowych. (zna 112 i umie wprowadzić w telefon)
  •  Umieć dotrzymać tajemnicy. (Nie, wypapla wszystko natychmiast)
  • Pamiętać o dotrzymaniu przyrzeczenia. (tak)
  • Widzieć, że własne interesy mogą być reprezentowane przez innych. ( oj, tak, "Zojka idź powiedz rodzicom")
  • Znać metody zabezpieczania przed zepsuciem się jedzenia. (hmm zna)
  •  Samemu coś zreperować.  (wymienia sama baterie)
  •  Znać różnicę między targiem a supermarketem. (yes)
  •  Wytłumaczyć coś dorosłemu. ( mamo to klucz nasadowy a to płaski)
  • Wspólnie z dorosłym dojść do tego, że na jakieś pytanie nie ma odpowiedzi  (kiedy umrzecie?)
  • Wspiąć się na drzewo. (oj niestety tak)
  • Umieć się obchodzić z ryglami, kluczami. (trzeba poćwiczyć klucze)
  • Otrzymać lub wysłać e-mail.  (sms ok, email jeszcze nie)
  • Zobaczyć, jak wygląda własne imię napisane na piasku? Na śniegu, na leśnej ściółce, na zaparowanej szybie? (Tak!)
  • Odczuć radość i podekscytowanie na widok niezapisanej, niezamalowanej kartki papieru. (Oj tak, szczególnie jak można na niej zrobić coś dziwnego, w stylu rozdmuchiwania farby słomką do napojów)
  •  Znać jakąś książkę od deski do deski. (na pamięć się liczy?)
  • Umieć opowiadać sny. (sny? raczej wymyślone historyjki)
  • Potrafić pogodzić skłócone strony. Nie wziąć udziału w kłótni. (oj nie, A to mistrzyni kłótni)
  • Wyobrażać sobie samego siebie, zanim przyszedł na świat. (mamo, a długo fruwałam zanim trafiłam do brzucha?)
  • Przekroić pestkę, zobaczyć jej wnętrze. (nie lubi owoców)
  • Studiować żyłki na liściu i na własnej ręce. (tak!)
  •  Wiedzieć, jak pachną owoce. Mieć ulubione zapachy. (robimy czasem zabawowe perfumy. Lubi wanilię)
  • Umieć naśladować głosy ptaków i zwierząt. (tak)
  •  Słuchać echa i je wywoływać. (tak)
  • Śpiewać pewnym głosem. (nie lubi śpiewać)
  • Poczuć, że jakiś rytm porywa jego nogi do tańca, a jakiejś głośności nie może już wytrzymać. (smerfne hity)
  • Umieć dozować własną siłę (przy bębnieniu, masowaniu). (no A do najdelikatniejszych nie należy)
  • Znać wyzwiska. Mieć pojęcie o różnych stylach, konwencjach językowych, gdzie co się mówi. (głupi?)
  • Wbić gwóźdź, wkręcić śrubkę, umieć wymienić baterię. (oj tak)
  •  Schylać się, kiedy komuś coś upadnie. (tak)
  •  Dawać się innym wypowiedzieć. Wiedzieć, co to znaczy. Umieć poczekać na swoją kolej. (NIE!)
  • Wiedzieć, że nie wszystkie życzenia od razu się spełniają. (tak)
  • Odbyć wędrówkę. Doświadczyć odległości, odcinka drogi, po którym chce się pić. Mieć cel przed oczami.
  • Znać kilka kształtów liści. (tak)
  • Wiedzieć, co w przyrodzie jest jadalne, a co nie. (tak, poziomki z lasu ^^ )
  •  Odczuć naturę jako przyjaciela i wroga. Naturę wrażliwą na działania człowieka, konieczność jej ochrony. I jako potęgę, niebezpieczeństwo. (tsunami-ostatnio ulubiony temat)
  •  Brać udział w ustalaniu reguł. Zmienić regułę. Kojarzyć pojęcie „wyjątku".  (tak)
  • Znać kolor swoich oczu, namalować autoportret. (kolor + autoportret - )
  • Wyczuć puls u znajomego, u zwierzęcia i u siebie. (tak)
  •  Spotkać znawcę, eksperta, mistrza. (tata)
  •  Odczuć dumę z bycia dzieckiem. Tylko dzieckiem (no jasne!)

(Opracowano na podstawie książki „Co siedmiolatek wiedzieć powinien", Donaty Elschenbroich)"

Ja bym dodała do tej listy parę innych rzeczy:

  • móc się bawić tak jak chce, bez ograniczeń, że nie wolno brudzić czy hałasować
  • zagrać w piłkę na boisku
  • malować kredą obrazki
  • nauczyć się jakiejś gry w karty i zagrać z rodzicami np. w wojnę czy makao
  • pójść na koncert
  • pójść do kina
  • pójść na ściankę wspinaczkową
  • opatrzyć ranę
  • pójść na cmentarz i wiedzieć, że życie nie jest wieczne
  • zjeść w restauracji z rodzicami (i to nie w Mcdonaldzie...)
  • upiec z rodzicami pierniczki na Boże Narodzenie
  • zobaczyć morze/góry
  • zrobić drzewo genealogiczne z rodzicami
  • zrobić samodzielnie zakupy w sklepie (pod opieką rodziców) z własną listą, torbą i pieniędzmi
  • posadzić roślinkę
  • poskakać w kałużach
  • mieć przyjaciela
  • jechać pociągiem, autobusem, tramwajem, popłynąć łódką



Komentarze