Pamiętam ze swoich szkolnych czasów, że kalendarz na nowy rok szkolny był dla mnie niesamowicie istotną rzeczą....
Wybór był wtedy dość ograniczony i nie było nic co rzucałoby na kolana oprawą graficzną i zawartością. Ot, kolorowa okładka, daty, miejsce na dane osobowe i plan lekcji.
Ostatnio będąc w księgarni zobaczyłam całą wystawę kalendarzy. Wszystkie piękne, błyszczące, do wyboru do koloru.... Duże, małe, cienkie, grube kto co woli.
Postanowiłam zaopatrzyć się w mój własny kalendarz szkolny chociaż ze szkoły już dawno wyrosłam ;) Potrzebuję jednak organizer gdzie mogłabym zapisywać, co mamy z dziewczynami do zrobienia, kiedy mamy zaplanowane wyjścia i kiedy będą istotne dla nas dni i wydarzenia.
Oczywiście zdecydowałam się na Dziennik Młodej Buntowniczki 2018/2019.
Urzekła mnie szata graficzna- prosta, przyjemna dla oka. Poręczny format, sporo miejsca do zapisania, każdy dzień na osobnej stronie (wyjątek wrzesień, nie wiem dlaczego? może we wrześniu jeszcze w szkole nie ma tyle obowiązków ;)
Każdy miesiąc dodatkowo rozpoczyna opis Buntowniczek a co kilka stron można znaleźć inspirujący cytat.
Mam nadzieje, że kalendarz będzie nam dobrze służył i, że zapiszemy tam mnóstwo interesujących wydarzeń :)








Komentarze
Prześlij komentarz